Deseczka i zakupy "potargowe"

10 grudnia 2012

Czas od piątku do niedzieli spędziłem w Poznaniu na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych. Miałem okazję spotkać się z kilkoma osobami oraz wydać pieniądze oczywiście.

Z targów nie mam zbyt wielu zdjęć - jak zwykle. Chyba po prostu nie umiem robić fotek podczas takich imprez. To co "ustrzeliłem" to stoisko Kreatywnie.com gdzie dziewczyny pracowały ciężko.


Przepiękne prace z mozaiki (przyznać się, która z was chciałaby taką wannę).



I tyle zdjęć targowych niestety. Następny dzień zacząłem od warsztatów w Kreatywnie.com. Nauczyłem się postarzanie cukrem i zrobiłem taką oto świąteczną deseczkę.




Fajna zabawa z cukrzeniem farby, ale mimo że wydaje się takie proste to jednak nieco trzeba uważać. Myślę jednak, że będę korzystał z tego sposobu gdy zdarzy mi się coś jeszcze zrobić. Pierwszy raz też prasowałem serwetkę i używałem szablonów. Jak to się mówi - nigdy nie jest za późno żeby nauczyć się czegoś nowego.

Sobotni wieczór to wizyta na rynku w towarzystwie Joli i podziwianie rzeź lodowych po pierwszym dniu festiwalu.





No i na koniec najważniejsze - zakupy. Nie wydałem tyle ile bym chciał, ale tyle co mogłem to już tak :) Pierwsze zakupy były na stoisku Scrap.com.pl.


Doszły też dwa kolory perełek i buteleczka brokatu, które zawisły już na rzepie na boku regału.


Niewiele tego jeszcze, ale małymi krokami dokupię więcej. :)

Na stoisku Na strychu kupiłem właśnie perełki oraz tusz StazOn. Mój dawno temu doleciał pocztą w pękniętym opakowaniu i już nie nadaje się do odbitek, więc trzeba było go wymienić. No i kupiłem jeszcze dziurkacz DPcraft - kwiatek 3,7 cm z gratisowym motylkiem.


Dziurkacz przeszedł wczoraj testowanie i powstały już pierwsze kwiatki wg tego kursu. Nie są jeszcze idealne, ale myślę, że kolejne wyjdą ładniejsze.


No i zakupy już w sklepie Kreatywnie.com. No przecież po warsztatach też trzeba było coś zakupić :)


I tyle po weekendzie. Dziś wolne, więc może coś zrobię. Tylko jeszcze nie wiem co :D

10 komentarzy:

  1. No ja to poprosze o taką wannę, nie powiem nie :D
    No i musze Ci powiedzieć że fantastyczny pomysł z tym umiejscowieniem perełek w płynie, chyba podpatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też podpatrzyłem, więc i ty możesz :)

      Usuń
    2. Naprawdę zawsze mam problem z tym że jak mam już połowę buteleczki to muszę czekać aż mi ścieknie o dozownika i to uciążliwe jest...

      Usuń
  2. Jak sprytnie z tym rzepem i zawieszaniem rzeczy!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to mozliwe, że się nie poznaliśmy? Stałam dwa numerki dalej:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, nawet lepiej - staliśmy obok siebie :) Zgadywałem z Joasią ilość technik na waszym stoisku :)

      Usuń
    2. o ty! Mam nadzieję, że bedzie jeszcze okazja;)

      Usuń
    3. Też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  4. Witam z grupy kolorujących na FB :) oj wanna cudna, ja chcę :) I zakupki rewelacja .

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawid jak Ty to zrobiłeś że perełki sie na rzepie trzymaja?

    OdpowiedzUsuń

Zaglądają do mnie

 
FREE BLOGGER TEMPLATE BY DESIGNER BLOGS